BIEG BOBRA 2014



















W tym roku postanowiłem wystartować na lokalnym podwórku dwukrotnie. Pierwszy raz w Biegu Cichociemnych i drugi w V Biegu Bobra. Impreza dobrze wpasowała się w mój kalendarz przygotowań do Maratonu Warszawskiego. Był to bieg szczególny, ponieważ zawodnicy, startujący w tej edycji, oddali hołd pomysłodawcy Biegu Bobra, zmarłemu niedawno, Stanisławowi Stolarczykowi.
Tuż przed startem, który miał odbyć się planowo w samo południe, nastąpiła minuta ciszy. Tłuszczańscy Biegacze myślami byli ze Stanisławem Stolarczykiem – inicjatorem Biegu. Głos zabrał również kolega Pana Stanisława, który wspominał wspólne starty. Jego przemówienie było bardzo emocjonalne.
Teraz o rywalizacji na trasie o długości 8888 metrów. W skrócie: było z kim biegać. Stawiło się przynajmniej 5 osób, których życiówki na dychę oscylowały w okolicach 34-37 minut. Moim głównym rywalem był Pan Dariusz Król. Biegacz o nieprawdopodobnej wydolności i szybkości, zwłaszcza biorąc pod uwagę jego numer PESEL.
Bieg zacząłem spokojnie ustawiając się obok Pana Darka. Krótka pogawędka, wymiana uprzejmości i możemy zaczynać rywalizację. Do czwartego kilometra trzymaliśmy równe tempo – w okolicach 3:30/km. Na piątym kilometrze w momencie, gdy były wątpliwości w którym kierunku biegnie trasa (bieg w znacznej części był poprowadzony po duktach leśnych), postanowiłem się oderwać. Przyspieszyłem dość żwawo, ale bałem się czy wytrzymam narzucone sobie tempo. Tętno niebezpiecznie zbliżało się do wartości maksymalnych.
Ostatnie dwa kilometry biegłem już na rezerwach tlenowych. Walczyłem ze sobą o utrzymanie 4 pozycji OPEN. Udało się. Byłem zadowolony z organizacji tegorocznego finiszu, ponieważ meta była usytuowana na stadionie TKS Bóbr, dzięki czemu kibice mieli lepszą możliwość dopingowania zawodników.
Co do organizacji to trzeba przyznać, że bieg był bardzo dobrze przygotowany. Przyjazna atmosfera rodzinnego pikniku była jednym z wielu pozytywów. Do nich należy dodać: organizację wydawania pakietów startowych, sprawność wolontariuszy w strefie mety, którzy nagradzali zawodników pakietem finiszera (medal, drożdżówka, woda) oraz bardzo profesjonalne prowadzenie zawodów przez spikera – Pana Waldemara Sitka. Do największych plusów zaliczam losowanie nagród tuż po biegu. Wielość i różnorodność nagród przerosła moje oczekiwania. Nawet na zawodach triathlonowych (ze zdecydowanie wyższym budżetem) nigdy nie widziałem tak wielu, fajnych nagród (do wylosowania były m.in. odtwarzacz dvd, czy książki Jerzego Skarżyńskiego). Dużą pracę wykonał także Artur Dzięcioł ze Stowarzyszenia Twórcy Jutra, który w dniu imprezy przeistoczył się z organizatora, w pierwszego fotografa i kamerzystę. Do małych minusów można zaliczyć zaangażowanie niektórych harcerzy na trasie biegowej, którzy zbyt późno pokazywali kierunek biegu i tym samym wyprowadzali zawodników w pole. Ten minus, może trochę naciągany, jest jedynym negatywem. 

Po zawodach dopingowałem biegaczy Bobra Tłuszcz, którzy poza tym że startowali, także mocno zaangażowali się w organizację imprezy. Chciałbym im podziękować za super bieg i pozytywną atmosferę po jego zakończeniu.Szczególne wyrazy uznania dla Pana Leszka Rosy, który był głównym koordynatorem imprezy, co nie przeszkodziło mu również wystartować w biegu. 
Ukończyłem bieg z wyróżnieniem dla najlepszego zawodnika z gminy Tłuszcz i statuetką za 1 miejsce w kategorii wiekowej. Serdecznie polecam ten bieg wszystkim biegaczom. Do zobaczenia za rok!
Adrian Zarzecki
filmik Leszka

BIEG BOBRA 2013
Dziękujemy wszystkim biegaczom za udział w IV edycji Biegu Bobra
Na razie fotki. Relacja wkrótce...
>>>fotki<<< I. i L. Stępień
>>>fotki<<< Marcina D.
Proszę podsyłać linki z fotami: leszekstepien@autograf.pl
filmik Darka

I BIEG BOBRA 2010

Kreator www - przetestuj za darmo